#2016-11-09 04:48:00 

monikakowalska

Użytkownik

Posty: 44

Skąd: Rymanów

Wiek: 18

Cześć. Zastanawiam się, czy nie za często pozwalam mojemu mężowi na integracyjne wyjazdy. Jego firma bardzo dba o pracowników i w każdym miesiącu zaprasza ich na niedalekie wypady. Szczerze powiedziawszy mam wątpliwość czy nie powinnam się zbuntować przeciwko takim swawolnym podróżom…
#2016-11-09 07:19:49 

bloody mary

Użytkownik

Posty: 20

Skąd:

Wiek: 0

Mój narzeczony wybywa na weekend gdzieś raz na kwartał. To już mnie denerwuje, ale on twierdzi, że organizowanie wyjazdów integracyjnych jest w korporacjach czymś normalnym i nie powinnam się tym stresować. Tylko że jak tutaj nie wariować kiedy ma się małe dzieci, a teściowie i rodzice mieszkają kilkaset kilometrów dalej i nie ma kto pomóc przy maluchach? Tak więc w mojej opinii trzeba się postawić i nie pozwalać na tak częste wypady. W końcu nie przebywasz z mężem i nie wiesz, co się takiego właściwie dzieje na tych wyjazdach…
#2016-11-09 07:47:36 

bedzieszmoj

Użytkownik

Posty: 13

Skąd: Stolica

Wiek: 38

Dziewczyny, przecież imprezy integracyjne dla firm organizowane są z myślą o komforcie pracy waszych partnerów. Chodzi mi o to, że nie mają na celu bóg wie jakiego rozpasania facetów. Wszystko jest dla ludzi, a im bardziej stresująca robota, tym potrzeba częstszego resetu. Kobiety mają w głowach zbyt wiele obaw. Tak mi się wydaje że stereotypy wzmacnia popkultura chociażby polski film wyjazd integracyjny. Bez obaw koleżanki, gdzie będzie waszym panom lepiej niż przy was?
#2016-11-09 08:03:01 

waldi69

Użytkownik

Posty: 33

Skąd: Starachowice

Wiek: 34

Pozwolę sobie na męki głos w dyskusjiimprezy firmowe nie są niczym złym. Naprawdę faceci potrafią być lojalnymi i odpowiedzialnymi ludźmi trochę zaufania. Nadmierna kontrola i krótka smycz to nie sposób na zatrzymanie przy swoim boku męża.
#2016-11-09 09:54:19 

kryniczANKA

Użytkownik

Posty: 40

Skąd:

Wiek: 0

A kto tutaj mówi o krótkiej smyczy? Przecież chodzi o to, że to nie fair, kiedy facet się co miesiąc super bawi, a w tym czasie jego żona zostaje sama z dziećmi czy bez to jest już nie ma większego znaczenia. Ciekawe, jak mężczyźni reagowali by na takie swobodne wypady swoich narzeczonych albo żon. U mnie nie ma zgody na zbyt częste wyjścia. Rodzina powinna być ważniejsza niż jakaś tam firma.
DODAJ ODPOWIEDŹ
Copyright 2015